Co warto zobaczyć w Muszynie

Jest piękny, upalny dzień, więc wykorzystujemy go na wizytę w Muszynie, urokliwym miasteczku nieopodal Krynicy-Zdrój. Tym razem stawiamy na przyrodę.

Ogrody Zmysłów
Idziemy na spacer do Ogrodów Zmysłów, które położone są w Parku Zdrojowym Zapopradzie. Są one tak zaprojektowane, aby oddziaływać na zmysły pozawzrokowe bardziej niż zwykle. Są podzielone na kilka stref, z których każda reprezentuje inny zmysł. Jest strefa zapachowa, wzrokowa, słuchowa, dotykowa, smakowa oraz strefa zdrowia. 
W ogrodzie zapachowym pięknie pachną rośliny sezonowe oraz te, których liście posiadają olejki eteryczne. Można je wąchać a także rozetrzeć w palcach, żeby jeszcze intensywniej poczuć ich zapach.
W ogrodzie dźwięku można się wsłuchać w szum drzew oraz szmer płynącej wody. Można również usłyszeć  świergot ptaków.
W ogrodzie dotykowym można dotknąć liści roślin i poczuć ich różnorodną fakturę. 
Część wzrokowa to wieża widokowa, z której jest przepiękny widok na okoliczne góry. W całym parku jest mnóstwo ławeczek, na których można odpocząć i jest on dostosowany do osób niepełnosprawnych i rodziców wiozących swoje dzieci w wózkach. Wieża widokowa to jedyne miejsce, które jest trudno dostępne a wejście na nią jest dość wyczerpujące.
Jest też część przeznaczona dla zdrowia, w której wybudowano zewnętrzną siłownię.
Tak naprawdę jest to miły spacer wśród zieleni, w ładnym zadbanym parku a to czy ktoś poczuje zapach jakiejś rośliny czy usłyszy ptaszka, to już kwestia indywidualna. Dla mnie jest to atrakcja trochę przereklamowana a nazwa wymyślona po to, żeby przyciągnąć turystów. Spacer jest miły, ale spodziewaliśmy się czegoś więcej.
Na nas największe wrażenie robi ogród smaku. Rosną tu drzewa i krzewy owocowe, z których można się poczęstować pysznymi owocami. Niestety wiele ich nie ma, bo znacząca ilość została już zjedzona przez ludzi, którzy odwiedzili to miejsce przed nami ale także duża część jest jeszcze niedojrzała. Udaje się jednak znaleźć kilka jeżyn.
Nieopodal Ogrodów Zmysłów jest bardzo oblegany kompleks basenowy. Jest to chyba jedna z większych atrakcji w okolicy, jednak nie jest on celem naszej wyprawy.

Ruiny zamku w Muszynie
Chcemy zobaczyć ruiny zamku w Muszynie. Jest on na wzgórzu potocznie zwanym Basztą, więc widać go niemal z każdego miejsca w miasteczku, jednak znalezienie drogi do samego zamku zajmuje nam sporo czasu. W końcu znajdujemy skwer przy ulicy Zamkowej, w którym jest początek ścieżki spacerowej prowadzącej obok kapliczki Matki Boskiej do ruin zamku. Droga jest stroma, jednak jest kilka miejsc z ławeczkami, gdzie można sobie zrobić krótki odpoczynek. 
Zamek zbudowano za panowania Kazimierza Wielkiego. Miał bronić granicy, nadzorować przewóz towarów oraz pełnić rolę komory celnej. Został zniszczony w XV wieku przez Węgrów, następnie odbudowany, ale jego rola obronna malała. Ucierpiał w pożarze, po czym został opuszczony i ostatecznie zniszczony przez włoskich kamieniarzy budujących tunel kolejowy, którzy wysadzili część murów w poszukiwaniu zaginionych skarbów. Wiele się nie zachowało z XIV wiecznego zamku, nawet ruiny nie są prawdziwymi ruinami, tylko zostały współcześnie odbudowane. Brak prawdziwych ruin rekompensują nam piękne widoki.

Ogrody Biblijne
Kolejnym punktem naszej wyprawy są Ogrody Biblijne, które są położone przy ulicy Kościelnej nieopodal kościoła św. Józefa. Zwiedzanie jest bezpłatne, ale jest ustawiona skrzyneczka na dobrowolne datki. Spacer po ogrodach rozpoczyna się od wydarzeń ze Starego Testamentu: od stworzenia świata do apokalipsy św. Jana. Każde stanowisko jest starannie przygotowane, są różne symbole biblijne w towarzystwie roślin i cytatów z Biblii. Dalej są ogrody przypominające krajobrazy biblijne oraz główne tematy nauczania proroków. Jest także kącik dla dzieci, którym są ogromne klocki lego, które moim zdaniem nie pasują do całości krajobrazu, jednak zdecydowanie zyskują zainteresowanie dzieci. 
Bardzo ciekawym punktem jest metalowa fontanna, która symbolizuje przejście przez Morze Czerwone. 
Jest to bardzo zadbane miejsce, ciekawie urządzone. Odwiedzamy te ogrody w bardzo upalny dzień, więc nasza wizyta nie trwa długo. Na pewno przy bardziej ludzkiej temperaturze, spędzilibyśmy tu więcej czasu, czytając dokładnie tabliczki. Jest miejsce, które zdecydowanie warto odwiedzić.


Komentarze

Prześlij komentarz