Wieżyca Kotlinka

Wiosna zbliża się wielkimi krokami a my kontynuujemy nasze (w sumie dzieci) nowe zimowe hobby. Temperatura jest lekko dodatnia, więc to ostatni moment na wykorzystanie resztek śniegu. Jedziemy na stok Wieżyca Kotlinka, który jest mniej skomercjalizowany niż Wieżyca Koszałkowo, ale to nie oznacza, że jest gorszy. Jest tu wszystko czego początkujący narciarz potrzebuje.

Jesteśmy tu około godziny 16-tej, więc póki jeszcze nie jest całkiem ciemno, idziemy pozjeżdżać na pontonach. Stok pontonowy jest zdecydowanie mniejszy niż w Koszałkowie, ale to nie znaczy, że nie dostarcza emocji. Ja osobiście bezpieczniej czułam się w Koszałkowie. Tutaj ponton jest wciągany przez wyciąg i moment odczepienia pontonu od wyciągu oraz moment podbicia w połowie zjazdu nie należą do najprzyjemniejszych. Dzieciom jednak odczuwają to inaczej niż ja i się dobrze bawią.



Potem idziemy wypożyczyć narty, zakupić karnety i zmierzamy na mały stok przeznaczony dla dzieci i do nauki. Dzieci z chęcią zjeżdżają. Orczyk jest dość niski i nie sprawia zbyt dużych trudności. Po wykorzystaniu karnetów, dzieci czują niedosyt i chcą iść na większy stok. Tutaj najpierw trzeba zjechać na nartach na dół, żeby tam w kasie zakupić karnety bądź pojedyncze bilety (nie można ich kupić w tej samej kasie, w której się kupuje bilety na mały stok). Dzieci pierwszy raz jadą tak dużym orczykiem, ale na szczęście dojeżdżają na górę bez upadków. Ja będąc na dole nie widzę ich na górze, ale jak zjeżdżają to ich rozpoznaję, bo jako jedyni jeżdżą pługiem.

Jest tu mały bar, z chęcią się w nim ogrzewamy i pijemy ciepłe napoje. Jest tu dość głośno, bo ludzi jest dużo. Obok jest bardzo klimatyczne miejsce, gdzie ludzie pieką sobie kiełbaski i piją piwo. My zadowalamy się frytkami i czekoladą.


Wieżyca Kotlinka
ul. Górska 3
Szymbark
http://www.wiezycakotlinka.pl/


Jeżeli chcesz znaleźć ciekawe miejsca w okolicy skorzystaj z mapy naszych wycieczek.

Komentarze