Park Oliwski nocą

Co roku Park Oliwski w Gdańsku zachęca do odwiedzenia swoimi iluminacjami świątecznymi. Mimo, że do Gdańska mamy niedaleko, to nigdy wcześniej nie widzieliśmy tych iluminacji. 

Iluminacja, która była rok wcześniej przyczyniła się do zniszczenia trawników, więc zgoda konserwatora zabytków na kolejną iluminację była pod znakiem zapytania. Ostatecznie iluminacje doszły do skutku, ale konserwator zabytków postawił kilka warunków, które musiały zostać spełnione, aby uniknąć kolejnych zniszczeń. 


Do Gdańska przyjeżdżamy samochodem, ale znalezienie miejsca parkingowego nie jest proste, bo w około Parku Oliwskiego takich miejsc jest jak na lekarstwo. Na szczęście po około półgodzinnym krążeniu po okolicy nam się zaparkować i ruszamy podziwiać piękne światełka.

Przy wejściu do parku przygrywa orkiestra. Jako, że mamy okres poświąteczny to grane są kolędy.

Ściana świateł rzuca się w oczy już z daleka, więc kierujemy się w jej stronę, bo jesteśmy ciekawi jak wygląda ona z bliska. Rok temu była ona zamontowana bezpośrednio na drzewach, natomiast teraz konserwator zabytków wyraził zgodę na montaż światełek na niezależnej konstrukcji.


Niemal cały park jest pięknie oświetlony. Spacer w takim miejscu, to przyjemność (gdyby tylko nie trzeba było się przeciskać przez tłumy ludzi.)




Jedną z większych atrakcji jest 10 figur świetlnych żaglowców, które przypominają te, które kiedyś cumowały w porcie gdańskim. Są one ustawione na wodzie.


Do przygotowania iluminacji zużyto niemal 11 km świetlnego łańcucha, ale dzięki wykorzystaniu energooszczędnych diod eko-led cała iluminacja zużywa niewiele prądu. 

Jedyne co mi się trochę nie podoba, to wielkie świetlne napisy reklamujące firmy (zapewne sponsorów), psują one trochę cały czar iluminacji. 

Na przeciwko głównego wejścia do parku można podziwiać szopkę wyrzeźbioną w piasku, do stworzenia której zużyto 90 ton tego surowca.


Iluminacje w Parku Oliwskim będą do 4 lutego, więc jak będziecie w tym czasie w pobliżu, to na pewno warto je zobaczyć.

Komentarze

  1. Bardzo lubię Gdańsk. To piękne miasto, ma swój niepowtarzalny urok

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłem w lipcu, ale niestety nie w nocy. Widzę, że wtedy jeszcze więcej zyskuje na wizualności ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. W zeszłym roku nie udało nam się pojechać i zobaczyć te iluminacje świetlne. W tym roku pewnie też nie zdążymy. Jesli będą jeszcze następny raz, to może uda nam się w końcu wybrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie tam :) ale ja mam baaardzo daleko ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz