Wieża widokowa w Kolibkach

Wieża widokowa w Kolibkach to nasz taki stały punkt programu. Przynajmniej raz w roku tu jesteśmy. Czasem kogoś ze sobą zabieramy, ale zwykle idziemy sami. Najczęściej chodzimy trasą z Karwin rozpoczynającą się na parkingu nieopodal cmentarza przy ulicy Spokojnej. Jest to łatwa, płaska i szeroka droga przez lasy, łąki i plantacje malin. Tym razem jednak postanawiamy pójść od drugiej strony. Samochód zostawiamy w Orłowie, na końcu ulicy Wrocławskiej. Jest tam wejście do lasu, ale trzeba go trochę poszukać, gdyż nie jest widoczne z drogi. Już na samym początku trzeba przejść przez małą betonową kładkę, gdyż przepływa tamtędy Potok Kolibkowski. Dalej idziemy tak jak prowadzi nas ścieżka. Nie jest to tak prosta droga jak ta z Karwin, gdyż trzeba podejść trochę pod górę, ale to nam akurat nie przeszkadza. Z gęstwin leśnych od czasu do czasu wyłania się czubek wieży, do której zmierzamy.


Droga wiedzie głównie przez las. Kiedy dochodzimy do ulicy Spokojnej, skręcamy w lewo. Jest to jedyne skrzyżowanie na naszej drodze, ale nie tu żadnego znaku ani szlaku.


Wędrówkę urozmaicają nam różne widoki np stado koni.


Docieramy w końcu do wieży widokowej, która ma 50 metrów wysokości. Taras widokowy jest na wysokości 28 metrów, powyżej zainstalowane są nadajniki telefonii komórkowej.


Wejście na taras widokowy jest bezpłatne, ale można z niego skorzystać od kwietnia do października w godzinach 8-18. Zdarzyło nam się parę razy, że wieża była nieczynna. Na szczęście tym razem wiedzieliśmy, że nie zastaniemy drzwi zamkniętych na kłódkę.


Z tarasu widokowego z jednej strony widok jest na molo sopockie i Gdańsk a z drugiej strony na Gdynię.


Wracamy trochę inną drogą, ale równie urokliwą. Musimy wrócić do tego samego miejsca, z którego zaczęliśmy, gdyż zostawiliśmy tam samochód.


Droga powrotna jest nawigowana przez dzieci. Spodobało im się to, że mogą obserwować gdzie idą i pilnować, gdzie trzeba skręcić. Minus tego taki, że idą z nosami w komórce zamiast obserwować przyrodę.



Komentarze

  1. Jej, niedawno byłam w tych rejonach - szkoda, że nie słyszałam o tym miejscu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Gdyni jest wiele ciekawych miejsc, o których dużo ludzi nie wie. Mieszkam tu kilkanaście lat a ciągle odkrywam coś nowego :)

      Usuń
  2. Piękna droga do tej wieży. Ja co prawda nie odważyłabym się na to wspinanie ale widok cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne miejsce. Bardzo chętnie byśmy się tam wybrali, bo widoki przednie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tam też jeszcze nie byliśmy, choć Gdynię lubimy i odwiedzać i zwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wieża super sprawa ale ta stadnina koni po drodze:0 rewelacja

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla takich widoków warto wdrapać się na wieżę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydawało mi się, że znam Pomorze, a tu niespodzianka. Trzeba będzie nadrobić.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz