Ścieżka przyrodnicza w okolicach Rekowa

Weekend majowy, ładna pogoda, szkoda siedzieć w domu, więc jedziemy na wycieczkę. Na trasie między jedną babcią a drugą, niedaleko Bytowa, jest miejscowość Rekowo a tam 2 ścieżki przyrodnicze. Kiedyś już tam byliśmy, kiedy jeszcze nie było dzieci a teraz postanawiamy przejść jedną z tras razem z dziećmi. 

Ścieżki mają po 9 km. Jedna jest oznakowana na zielono, a druga na czerwono. Przy punkcie informacji turystycznej jest tabliczka z mapami i opisem ścieżek.


Zielona ścieżka rozpoczyna się przy Jeziorze Wiejskim i prowadzi przez 5 punktów. Dzieci mają wielką frajdę w odnajdywaniu kolejnych punktów i szukaniu strzałek wskazujących drogę. 

Punktem pierwszym jest Szmaragdowe Zwierciadło, czyli jezioro lobeliowe Płoczyca, które ma przepiękny zielony kolor. 


Nad brzegu jest zbudowany pomost. 8 lat temu woda zaczynała się przy wejściu na pomost a teraz jest jej znacznie mniej.


Kolejnym punktem jest opuszczona osada. W latach siedemdziesiątych była tam mała wioska, pola uprawne i staw, który teraz jest już wyschnięty. Rośnie tam przepiękny olbrzymi świerk oraz stara jabłoń. Z tego miejsca można wrócić na skróty do Rekowa, jednak dzieci zgodnie stwierdzają, że idziemy dalej, bo głównym celem jest Góra Siemierzycka i wieża widokowa.

Punkt trzeci to bagna. Niestety widać skutki globalnego ocieplenia, gdyż wcześniej były to prawdziwe bagna, a teraz została tylko wyschnięta trawa. Dzieci tego punktu wycieczki chyba nawet nie zarejestrowały, gdyż wyobrażały sobie, że bagna będą koloru brązowego.


Dochodzimy do punktu czwartego czyli Góry Siemierzyckiej, która ma wysokość 256 m. n.p.m. i jest drugą co do wysokości górą, po Wieżycy, na Pojezierzu Kaszubskim. Przed wejściem na wieżę chwilę odpoczywamy i posilamy się kanapkami, które na drogę zrobiła nam babcia.


Posileni wdrapujemy się na 12 metrową wieżę widokową, która została wybudowana w 2005 roku. Piotruś, który ma lęk wysokości, potrzebuje dłuższej chwili na oswojenie się z sytuacją. 



Idziemy do ostatniego punktu, którym jest jezioro i las buczynowy. 

Dzieci są szczęśliwe, bo obserwują przyrodę. Po drodze widzimy różne zwierzątka. Pierwszy, jeszcze w wiosce, był kot, potem żaba wędrująca po piasku nad jeziorem, kilka motyli, miliony mrówek tuptających po zeschłych liściach, muchy, trzmiele a Madzia zauważa nawet padalca.

Za nami mniej więcej 2/3 trasy. Dalej nie ma punktów, więc dzieci wypatrują już tylko strzałek wskazujących drogę. Po jakimś czasie wychodzimy z lasu i wracamy dalej polami. Po 7 kilometrze zaczyna się lekkie marudzenie i szukanie barana, który poniesie zmęczone małe nóżki. Dochodzimy ponownie do wsi Rekowo. Mimo małego zmęczenia, humory dopisują.


Wycieczkę kończymy w tym samym punkcie, w którym ją zaczęliśmy. Według opisu z tabliczki informacyjnej czas przejścia wynosi 4 godziny, my przeszliśmy wolnym tempem dostosowanym do dzieci i z kilkoma przerwami na odpoczynek w niecałe 3 godziny.



Komentarze

  1. Fajna wycieczka :) Chyba się kiedyś tam wybierzemy z chłopakami na spacerek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, tylko najmłodszego weźcie w chustę lub jakieś nosidło, bo nie wszędzie da się przyjechać wózkiem.

      Usuń

Prześlij komentarz