Łysica - 612 m. n.p.m. - Korona Gór Polskich

Łysica (612 m. n.p.m.) jest najwyższym szczytem Gór Świętokrzyskich i jednocześnie najniższym szczytem Korony Gór Polskich. Długo czekamy na zdobycie tej góry, gdyż pogoda nas nie rozpieszcza. W końcu nastaje dzień bez deszczu, więc pełni zapału ruszamy przed siebie.

Zostawiamy samochód w Świętej Katarzynie, na bezpłatnym parkingu niedaleko kościoła. Po 5 minutowym spacerku dochodzimy do wejścia do Świętokrzyskiego Parku Narodowego, gdzie musimy uiścić opłatę (bilet normalny - 7 zł, ulgowy - 3,50 zł, do 7 lat - wstęp bezpłatny, więc Madzia jeszcze się łapie)


Malowniczą drogą dochodzimy do źródełka świętego Franciszka, które podobno ma lecznicze właściwości i dobrze działa na oczy. Za źródełkiem jest studnia a za studnią kapliczka.



Trasa na Łysicę jest połączona ze ścieżką przyrodniczą, z której można się dowiedzieć różnych ciekawostek. Jesteśmy zdziwieni, ze oprócz nas, nikt nie czyta tych tabliczek.



Coraz bardziej zbliżamy się do szczytu i droga robi się coraz trudniejsza. Może nie jest to bardzo trudna trasa, ale po kamieniach chodzi się niewygodnie.


Wejście na szczyt normalnie powinno zająć około godziny. Nam zajmuje to 2 godziny. Piotruś dziarsko mknie do przodu, ale Madzi idzie się znacznie gorzej. Trasa jest dość mocno uczęszczana, widzimy wielu turystów, w tym rodzinkę z kilkumiesięcznym dzieckiem w chuście i tabuny dzieciaków na koloniach. 

Łysica ma 2 szczyty. Na wyższym wierzchołku (612 m. n.p.m.) jest umiejscowiona replika pamiątkowego krzyża z 1930 roku. Niższy wierzchołek (608 m. n.p.m.) jest zwany Skałą Agaty lub Zamczyskiem i tworzy skalną grań o długości pół kilometra. Jest on położony na drodze z Łysicy na Łysą Górę. My jednak nie idziemy tą drogą, gdyż dzieci jeszcze nie są przygotowane na tak długie wędrówki, tym bardziej, że Madzia jest jeszcze osłabiona po poważnej chorobie. Widoczność ze szczytu jest raczej słaba, gdyż całą górę porasta las a od strony północnej i południowej szczyt pokrywają gołoborza czyli skalne rumowiska.



Wracamy tą samą drogą. Idzie nam to znacznie szybciej i zajmuje około godziny, czyli tyle ile powinno zająć według drogowskazów.

Komentarze

  1. Fantastyczna wycieczka, mnóstwo atrakcji, kontakt z naturą, pokonywanie własnych słabości, lekcje zapamiętane na całe życie. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy nie byliśmy w górach Świętokrzyskich, ale ta trasa po kamieniach....córka byłaby w siódmym niebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie byłam w Górach Świętokrzyskim, ale widzę, że całkiem ładnie tam jest. Na razie korzystamy z gór w naszej okolicy, czyli Beskidów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beskidy są super :) W przyszłym roku planuję urlop w Beskidzie Ślaskim :)

      Usuń
  4. Nigdy tam nie byłam. Jak synek podrośnie to zaplanujemy wyprawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne miejsce i ceny nie są jakieś wielkie. Szkoda, że mamy tak daleko w tamte okolice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też blisko nie mamy :) Ponad 500 km. Jeśli chodzi o ceny to na pewno taniej wypoczywać w górach niż nad morzem.

      Usuń

Prześlij komentarz