Ferie w Akwarium Gdyńskim - od bieguna do bieguna



Do Akwarium Gdyńskiego planowaliśmy się wybrać już od dłuższego czasu. Ja ostatnio byłam tu 12 lat temu. Piotr był ze swoją klasą, ale tylko na warsztatach bez możliwości zwiedzania. Madzia nie była nigdy. 

W ciągu roku można zwiedzać Akwarium indywidualnie, można też wypożyczyć audioprzewodnik. Z okazji ferii Akwarium zorganizowało zwiedzanie z przewodnikiem oraz szereg innych atrakcji dla dzieci.

Zwiedzanie z przewodnikiem trwa około godziny. Nie obejmuje całego Akwarium, tylko jego najciekawsze okazy. Jest wiele ryb z różnych stron świata. Największe wrażenie robią kolorowe rybki z rafy koralowej oraz rekiny. Można też spotkać krokodyla i anakondę a nawet węgorza elektrycznego.

Pan z obsługi chce poczęstować krokodyla śledziem, jednak krokodyl nie jest zainteresowany. To już piąty dzień ferii i chyba nie jest przyzwyczajony do tak częstych obiadów. Nie to nie, śledzia dostają piranie. Początkowo udają, że go nie widzą, ale potem każda gryzie sobie po kawałeczku.


Pani przewodnik mówi nam w jaki sposób błazenki oswajają ukwiały oraz jak rozgwiazdy zjadają małże. Ogromne rozgwiazdy przykleiły się do ściany akwarium od strony zwiedzających, więc nie widzimy ich grzbietu tylko ogromną ilość malusich nóżek, dzięki którym się poruszają. Dowiadujemy się też jak niektóre rybki się kamuflują, żeby obronić się przed drapieżnikami.






Po zwiedzaniu z przewodnikiem idziemy na prezentację multimedialną "Na dwóch krańcach Ziemi". Przestawione są różnice między biegunem północnym i południowym. Wiecie, że niedźwiedzie polarne i pingwiny żyją na 2 różnych biegunach i nigdy się nie spotkają? Na biegunach żyje też dużo innych zwierząt i niektóre z nich ze względu na ocieplający się klimat są zagrożone wyginięciem. Po prezentacji jest quiz dla dzieci. Pani wybiera trójkę dzieci, a że nie ma wielu chętnych to i Madzia i Piotruś biorą udział w quizie i wygrywają kubki i zawieszki.


Po prezentacji zostaje otwarte laboratorium, w którym można pooglądać przez mikroskop różne żyjątka wodne oraz dowiedzieć się paru ciekawostek. Można potrzymać ząb wieloryba albo fiszbiny, które służyły do odcedzania krylu czyli głównego pożywienia wielorybów.



Równolegle jest kino familijne o wędrówce pingwinów, ale film trwa 1,5 godziny, więc tę atrakcję sobie odpuszczamy. Może obejrzymy go sobie kiedyś w zaciszu domowym.

Idziemy jeszcze na ostatnie piętro Akwarium, żeby zobaczyć te miejsca, do których nie dotarliśmy z przewodnikiem. Nie ma tam żywych stworzeń, ale jest wielka makieta Morza Bałtyckiego.


Schodząc w dół widzimy makietę porównującą wielkość człowieka do największych zwierząt morskich i lądowych.


Wycieczkę uważamy za bardzo udaną, tym bardziej, że z okazji ferii załapaliśmy się na dodatkowe atrakcje a dzieci są zadowolone, że udało im się wygrać nagrody. Jednak od 12 lat (kiedy byłam tu ostatnio) nic się nie zmieniło.

Akwarium Gdyńskie
Gdynia, al. Jana Pawła II 1
godziny otwarcia: https://akwarium.gdynia.pl/godziny_otwarcia/
ceny biletów: https://akwarium.gdynia.pl/bilety/

Komentarze

  1. My byliśmy w tym Akwarium jakoś parę lat temu, jak jeszcze najmłodszego nie było z nami. Poza tym Najstarszy był z klasą kilka lat temu. Fajnie tam. Choć fakt, nic tam się nie zmienia. Za to widać że takie feryjne zajęcia to całkiem fajna sprawa.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz