Co warto zobaczyć w Chęcinach

Wracamy już powoli z naszej wyprawy w Góry Świętokrzyskie. Rano wymeldowujemy się z naszego tymczasowego domku, ale nie chcemy jeszcze jechać do domu. Przede wszystkim nie chcemy jechać w dzień, bo dzieci w samochodzie po jakimś czasie zaczynają się nudzić i już zdążyliśmy się przekonać, że w dzień jedzie się znacznie wolniej, więc postanawiamy ten dzień spędzić w Chęcinach i wyjechać w stronę domu wieczorem.

Chęciny to niewielka miejscowość położona 10 km od Kielc. Niby taka niepozorna a okazuje się, że spędzamy tu znacznie więcej czasu niż mamy w planie. No bo jak? Być tu i wszystkiego nie zobaczyć?

Centrum Nauki Leonardo da Vinci
Nasze pierwsze kroki w tym miasteczku kierujemy do Centrum Nauki Leonardo da Vinci. Budynek jest położony na obrzeżach miasta (niby małego a jednak zakorkowanego) i znajdują się w nim przeróżne eksponaty z rozmaitych dziedzin nauki. Możemy sami przeprowadzać eksperymenty naukowe, sprawdzić swoje umiejętności, wiele się nauczyć a jednocześnie dobrze się bawić.

Jazda na wózku inwalidzkim przez przeszkody, które wyglądają niewinnie, okazuje się bardzo trudnym wyzwaniem. Dzieci nie ze wszystkimi przeszkodami sobie radzą.


Pokój Amesa to pomieszczenie, w którym dzięki specyficznemu ułożeniu ścian powstaje złudzenie optyczne. Daje to bardzo fajny efekt, szkoda tylko, że nie ma tam lustra. Żeby dzieci mogły zrozumieć o co tu chodzi, pokazuję im zdjęcie. 


Ćwiczymy naszą pamięć poprzez zapamiętywanie liczb a także sprawdzamy, która półkula mózgu działa nam lepiej.


Dużym zainteresowaniem dzieci cieszy się układ pokarmowy. Najfajniejsze jest przeciskanie jedzenia przez jelita.


Możemy pooglądać swoje żyły. Takie urządzenie mogłoby być na wyposażeniu co niektórych laboratoriów, żeby nie było sytuacji, że pielęgniarka nie może znaleźć żyły i gmera tą igłą i gmera. Ja i Madzia doświadczyłyśmy już tego nie raz.


Świetną zabawą jest odciskanie swojego ciała w gwoździach. Przy tym stanowisku spędzamy chyba najwięcej czasu.


Na piętrze znajdują się różne gry drewniane i przyrządy do ćwiczeń fizycznych i umysłowych. Tu naprawdę trzeba wytężyć mózg i skoordynować ruchy, bo nie jest to proste. Ciekawe jest stanowisko, na którym można sprawdzić w ilu % skacze się jak kot. Dzieciom wychodzi za każdym razem 100% a mi... no cóż...


Można tu spędzić spokojnie kilka godzin a nawet cały dzień i świetnie się bawić. Stanowisk jest naprawdę dużo. Każdy znajdzie tu coś ciekawego, i dziecko, i dorosły.

Na zewnątrz też jest ciekawie, jednak tutaj wiele stanowisk jest zniszczonych.


Centrum Nauki Leonardo da Vinci
Podzamcze 45
ceny biletów: normalny 15 zł, ulgowy 9 zł, rodzinny 2+2 32 zł
otwarte: wt-pt 9:00-16:00, sb-ndz 9:00-17:00, pn nieczynne

Jaskinia Raj
Kolejny miejscem, do którego się udajemy jest Jaskinia Raj. Naczytaliśmy się w internecie wiele negatywnych opinii o tym obiekcie, ale mimo wszystko chcemy tam iść. Niestety bilety trzeba kupić przez internet z kilkudniowym wyprzedzeniem i wchodzi się do jaskini o określonej przy zakupie biletu godzinie.

Z Centrum Nauki Leonardo da Vinci wychodzimy trochę wcześniej, żeby spokojnie dojechać na czas. Nie przewidujemy jednak korków i robót drogowych. Nasz GPS też tego nie przewiduje, toteż pakujemy się w jakąś uliczkę, która okazuje się zamknięta a czasu jest coraz mniej. Nie lubię takich sytuacji. Na szczęście lokalni kierowcy są bardzo życzliwi. Jeden z nich wjeżdża przed nas stojących i szukających innej drogi i macha ręką, żeby jechać za nim. No to nie ma co się zastanawiać. Jedziemy. Zostajemy wyprowadzeni przez życzliwego pana na drogę prowadzącą wprost do jaskini.

Jaskinia Raj bardzo nam się podoba. Trasa z przewodnikiem trwa ok. 40 minut. Oglądamy stalaktyty i stalagmity i skały o ciekawych kształtach. Spotykamy nietoperze i jadowite pająki. Przewodnik z humorem opowiada o jaskini. Mówi nam, że jak ktoś głośniej krzyknie, to nietoperz może zejść na zawał. Tata weryfikuję tę informację w późniejszym czasie u osoby zajmującej się badaniem nietoperzy na co dzień i okazuje się ona tylko bajeczką dla turystów. 

Jak będziecie się kiedyś wybierać do Jaskini Raj to pamiętajcie, że jest tam tylko 9 st. C. My ubieramy po 2 bluzy polarowe i jest nam ciepło. Wilgotność powietrza to 95-100%, więc jak ktoś prostuje włosy, to może być pewien, że zakręcą się na nowo.

W Jaskini Raj jest bezwzględny zakaz robienia zdjęć.

Jaskinia Raj
ul. Dąbrzączka, Chęciny
ceny biletów: Jaskinia Raj 18 zl, Pierwsze Centrum Neandertalczyka 14 zł, Jaskinia + Centrum 29 zł, bilet rodzinny 100 zł
godziny otwarcia: st-kw i lis 10:00-17:00, maj-cz 9:00-19:00, lip-sie 9:00-18:00, wrz-paź 9:00-17:00
parking: 5 zł

Pierwsze Centrum Neandertalczyka
Razem z biletem do Jaskini Raj można zakupić bilet do Pierwszego Centrum Neandertalczyka i my korzystamy z tej opcji. Wchodzimy do wielkiego namiotu, dostajemy słuchawki i audiobooki. Dzieci pierwszy raz mają do czynienia z takim sprzętem, ale świetnie sobie radzą. Wystawa jest bardzo ciekawie i starannie przygotowana. Jest to duża dawka wiedzy przedstawiona w przystępny i interesujący sposób. Jeśli chcecie się dowiedzieć, czy neandertalczyk był kuzynem czy przodkiem homo sapiens, musicie koniecznie odwiedzić tę wystawę.



Zamek Królewski
Zamek Królewski w Chęcinach jest położony na wzgórzu i dzięki temu jest widoczny z niemal każdego miejsca w miasteczku. Jesteśmy już trochę zmęczeni, ale po wizycie w ruinach zamku Krzyżtopór, które zrobiły na nas ogromne wrażenie, chcemy również zobaczyć ruiny innego zamku.

Żeby dojść do Zamku Królewskiego w Chęcinach trzeba się trochę zmęczyć. Samochód zostawiamy na parkingu przy zamku. Jest już wieczór, więc parking jest prawie pusty. Idziemy pod górę przez alejkę z rzeźbami królów polskich, którzy odwiedzali ten zamek. W kasie zakupujemy bilety.


Zamek powstał na przełomie XIII i XIV wieku. Zamieszkiwał w nim kiedyś Władysław Łokietek a później Kazimierz Wielki. 


Ruiny zamku są bardzo mocno zagospodarowane i dostosowane do potrzeb najmłodszych turystów. Co krok nowa atrakcja. Próby zwiększenia atrakcyjności zamku za wszelką cenę trochę zabijają urok tego miejsca. Na szczęście nie ma tu jeszcze dmuchańców i trampolin, wszystkie atrakcje są w temacie zamkowym.


Można wejść na 1 z 2 okrągłych wież oraz czworoboczna basztę i pooglądać panoramę Chęcin i Gór Świętokrzyskich. Początkowo zamek składał się tylko z 2 wież. Część z baszta została dobudowana w późniejszym czasie.


Niedaleko pierwszej wieży jest skarbiec, gdzie ludzie z chęcią dorzucają złote monety.


Jakby ktoś zabrał ze sobą niegrzeczne dzieci, to może je zamknąć w klatce i przyjść po nie za 3 dni. Grzeczne dzieci nie boją się klatki i chętnie sprawdzają, jak to by było, gdyby były niegrzeczne.


Jedyną dodatkowo płatną i bardzo obleganą atrakcją jest zdjęcie na sztucznym koniu. Koń jest na tyle wysoki, że wejście na niego i zejście odbywa się przez podjeżdżającą platformę z drabinką.


Zdjęcia w hełmach można robić bezpłatnie. Można sobie taki hełm zakupić, ponieważ są one wytwarzane na zamku.



Niegrzeczne dzieci zamyka się w klatce a niegrzecznych dorosłych w lochach.


Na koniec wchodzimy na basztę widokową.


Jesteśmy głodni a nieopodal zamku jest restauracja zamkowa. Niestety jest już wieczór i nic oprócz piwa nie można już zakupić, mimo że restauracja jest otwarta jeszcze przez godzinę.

Zamek Królewski w Chęcinach
ul. Armii Krajowej 18
centy biletów: normalny 12 zl, ulgowy 9 zł, rodzinny 2+2 35zł
zdjęcie na sztucznym koniu: 2 zł
godziny otwarcia: 9:00 - 19:00

Rynek w Chęcinach
Nasze głodne brzuszki napełniamy pizzą w centrum miasta. Idziemy jeszcze na krótki spacer po miasteczku. W Chęcinach, podobnie jak w Bodzentynie, są 2 rynki: górny i dolny. My odwiedzamy Rynek Górny, który jest położony za zboczu. Jest na nim studnia szczęścia, którą ludzie uszczęśliwiają wrzucając pieniążki. Dzieci są bardzo zainteresowane kolorową fontanną.


Komentarze

  1. Jako rodowita Kielczanka - polecam wszystkie te miejsca ;) Jezdzimy regularnie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam czytać wpisy podróżnicze, z każdego zpamiętuję choćby kilka atrakcyjnych dla nas miejsc. Powodzenia i dalszych udanych podróży.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Ja też lubię czytać podróżach. Fajnie jest wiedzieć, czy w dane miejsce warto pojechać.

      Usuń
  3. Nigdy tam nie byłam, ale widzę że warto odwiedzić te okolice

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisałam sobie to miejsce, warto odwiedzić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moi teściowie mieszkają 20 minut od Chęcin i często bywamy w tych rejonach. Fajnym miejscem jest też zamek w Sobkowie i skansen w Tokarni :) Jeśli jeszcze tam będziecie to polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super! Spodobało mi się najbardziej to Centrum Nauki. Lubię miejsca w których dzieci mogą uczyć się przez zabawę ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz